• Telefon : 62 591 99 15
  • Godziny otwarcia : 6:00 - 17:00
  • Adres : A. Frycza-Modrzewskiego 4, Ostrów Wielkopolski

Przedszkole ONLINE – Grupa IV – 30

Temat dnia : „ Płynie Wisła , płynie  ”.

Drogie dzieci , posłuchajcie  i spróbujcie  rozwiązać  zagadkę :

„W górach ma swe źródło,
skąd właśnie wytrysła,
a
płynie do morza,
nasza rzeka…”                                                                                                                                                                     

Zapytajcie  dzieci: „Co to jest rzeka?”. Po wysłuchaniu ich odpowiedzi  podsumujcie, że rzeka to płynąca woda. Jej początek stanowi źródło czyli miejsce w którym woda w naturalny sposób wypływa spod ziemi, a koniec miejsce wpłynięcia do innej rzeki, jeziora, morza lub oceanu.

Jeżeli macie w domu mapę Polski pokażcie dzieciom rzekę Wisłę, Odrę i Wartę.

„Płynie rzeczka” – opowieść ruchowa – dzieci kucają i zamieniają się w wodę w rzece. Mama lub tata opowiada, a dzieci wykonują poszczególne czynności.

W pięknych górach wytryska woda ze źródełka. Powoli podnosi się do góry i płynie przed siebie. Czasem płynie wolniej jakby poruszała się jak żółw, a czasem dość szybko niemal jakby była gepardem. W niektórych miejscach płynie bardziej na prawą stronę, w innych na lewą i znów na prawą. Gdy pada silny deszcz jest wzburzona i płynie z dużą prędkościom. I w końcu wpada do morza, gdzie łączy się z innymi wodami i spokojnie faluje i szumi.

Posłuchajcie  Legendy o Wiśle Hanny Zdzitowieckikej :

Wysoko nad szczytami gór wznosił się stary dwór króla Beskida, władcy całego pasma górskiego, i jego żony, Borany, władczyni okolicznych borów. Przez wiele lat oboje rządzili mądrze i sprawiedliwie,  toteż wszyscy z żalem przyjęli wiadomość o śmierci starego króla. Borana wezwała wtedy troje swych dzieci, by zgodnie z wolą króla podzielili się władzą.
– Ty, Lanie, jako syn najstarszy, opiekować się będziesz polami i łąkami. Wy zaś obie, Czarnocho i Białko, rozprowadzicie wodę z górskich strumieni po polach i łąkach Lana, by wszystko, co żyje, miało jej pod dostatkiem. Żywa, zawsze pogodna i wesoła Białka uśmiechnęła się do siostry i skacząc, i tańcząc, zbiegła po skałach ku widniejącym we mgle dolinom. Poważna i zasępiona Czarnocha skierowała się na drugą stronę góry królowej Borany i ostrożnie zaczęła schodzić po zboczu.
Wkrótce obie siostry spotkały się u podnóża.
– Płyniemy dalej razem! – zawołała ucieszona Białka.
– Nigdy się już nie rozstaniemy – zapewniła Czarnocha.
Nagle przegrodziła im drogę skała, pod którą czekał rycerz Czantor w kamiennej zbroi.
– Zatrzymajcie się, piękne córki Beskida i Borany. Dokąd tak spieszycie? Po co chcecie iść do nieznanej, odludnej i dzikiej krainy? Zostańcie tu.
Siostrom podobała się ziemia Czantora. Zostały więc i z wdzięczności za gościnę zrosiły strumieniami zbocza doliny, aż zakwitły tysiącami różnobarwnych kwiatów, jakich nikt tu jeszcze nie widział. Ale Ziemia rozkazała Czantorowi przepuścić córki Beskida przez skały, by poniosły wody dalej ku północy.
– Nie mogę pozwolić, byście obie popłynęły w obce strony. Wyślijcie przodem jedną falę na zwiady – poradził. – Niech się rozejrzy, a gdy wróci, opowie, co widziała…
Czantor rozsunął skały i pierwsza fala wyszła przez nie onieśmielona, niepewna, co ją czeka.
– Idź, falo, któraś wyszła – żegnały ją siostry. – Idź przed siebie i wracaj co prędzej z wieściami o tamtych borach i lasach, o tamtych łąkach i polach…
„Wyszła” – bo tak nazwały tę falę powstałą z połączonych wód – wypłynęła przez skalną szczelinę. Biegła żywo po kamieniach, pluszcząc i szemrząc beztrosko. Mijała ciemne bory i jasne zagajniki, zielone pola i ukwiecone łąki…
Wtem, gdy mijała skałę wawelską, wyskoczył ku niej zaczajony tam potwór – okropny, smok ziejący ogniem. Przestraszona, bryznęła mu w oczy pianą wodną. Zasyczało, zadymiło i oślepiony smok skrył się na chwilę w pieczarze. Gdy wyjrzał, Wyszła była już daleko. Płynęła teraz przez urodzajne ziemie ku północy, kręcąc się i wijąc to w prawo, to w lewo, byle jak najwięcej świata zobaczyć, jak najwięcej pól zrosić swą wodą. Przyłączyły się do niej mniejsze strumienie i rzeczki, które nie miały odwagi same zapuszczać się w obce, nieznane strony. Płynęła coraz wolniej, coraz szerzej rozlewała swe wody, zmęczone długą drogą. „Czas już chyba zawrócić” – myślała nieraz, ale ciekawość pchała ją naprzód. Aż nagle zniknęły jej sprzed oczu lasy i pola. Poczuła dziwny słony smak, nieznany zapach dolatywał z północy. Nad sobą miała szare niebo, przed sobą szarą, nieogarnioną wzrokiem, łączącą się z niebem wodę, spienioną białymi grzywami. To było morze.
– Jakie to groźne, potężne i piękne – szepnęła.
Ale jej cichy głos zagłuszył gwałtowny szum, jakaś siła pociągnęła ją ku sobie i Wyszła, pierwsza fala wysłana z dalekich gór Beskidu, połączyła się z falami morskimi. Czarnocha i Białka na próżno czekały jej powrotu. Na próżno wysłały za nią jedną falę po drugiej. Wszystkie biegły jej śladem i wszystkie po długiej drodze gubiły się w słonych wodach Bałtyku. Z tych to fal płynących nieustannie powstała wielka rzeka, już nie „Wyszła”, a Wisła, od której obie siostry przezwano Czarną i Białą Wisełką.

Informacje dla rodzica :

Wisła bierze początek w górach, lecz nie są one tak skaliste i strome jak np. Tatry, lecz porastają je lasy. Z Baraniej Góry – jednej z gór, wypływają dwa strumienie – Biała i Czarna Wisełka. Biała Wisełka wytryska ze skały, a że jest tam stromo, płynie szybko. Natomiast Czarna Wisełka płynie dużo wolniej po czarnej ziemi, stąd jej nazwa. Gdy Biała Wisełka łączy się z Czarną, tworzą Wisłę. Początkowo jest ona płytka i niezbyt szeroka, dopiero gdy płynie przez Polskę, dopływają do niej różne strumienie i rzeki, a dzięki temu poszerza się i pogłębia. Przepływa przez środek Polski i kieruje się aż do Morza Bałtyckiego.

„Płynie Wisła, płynie” – osłuchanie z piosenką – dzieci aktywnie słuchają piosenki.

Płynie Wisła, płynie

Płynie Wisła, płynie
Po polskiej krainie,

Po polskiej krainie,
Zobaczyła Kraków,
Pewnie go nie minie.

Zobaczyła Kraków,
Pewnie go nie minie.

Zobaczyła Kraków,
Wnet go pokochała,
Wnet go pokochała,
A w dowód miłości
Wstęgą opasała.

A w dowód miłości
Wstęgą opasała.

Chociaż się schowała
W Niepołomskie lasy
W Niepołomskie lasy
I do morza wpada,
Płynie, jak przed czasy.

I do morza wpada,
Płynie, jak przed czasy.

A teraz poszukajcie w domu dowolnej  wstążki, tasiemki, sznurka itp. i ułóżcie na podłodze. Będzie to symbolizować największą rzekę Wisłę, która wypływa spod Baraniej Góry i płynie przez całą Polskę, aż do Morza Bałtyckiego. Oglądając prezentację „Wisła od źródeł do ujścia” w takt piosenki poruszaj się stopa za stopą razem z Wisłą.

Zapamiętajcie   najważniejsze miasta, przez które przepływa… (Kraków, Warszawa, Toruń, Gdańsk) i do  jakiego  morza  wpada (Bałtyckiego) . Zastanówcie  się, gdzie na Waszej  tasiemce jest źródło Wisły, a gdzie kończy bieg, czyli wpada do morza.

– Skąd wypływa Wisła?

– Jakie wielkie miasta spotkała na swej drodze?

Na koniec zapraszamy do wykonania karty pracy KP4 ,13a.

A w naszej przedszkolnej galerii dzisiaj praca Gabrysi i Franka! 🙂

Skip to content