• Telefon : 62 591 99 15
  • Godziny otwarcia : 6:00 - 17:00
  • Adres : A. Frycza-Modrzewskiego 4, Ostrów Wielkopolski

Przedszkole ONLINE – Grupa IV – 61

Temat dnia: Nad morzem

Kochani! Dziś witamy się z Wami zagadką:

Może być niebieskie, szare lub zielone.

Bywa spokojne lub bardzo wzburzone.

Kiedy jego brzegiem ludzie spacerują,

jego małe fale stopy ich całują.   (morze)

Film edukacyjny „Poznajemy Morze Bałtyckie”

Opowiadanie Z. Szczepańskiego pt.: „Przygoda podróżnika”.

W pobliżu Miodowego Wzgórza, nad stawem, żył sobie w kolorowym namiocie Pajacyk Fik- Mik. Miejsce, w którym mieszkał, było cudowne. Słońce odwiedzało go codziennie. Tuż obok jego domku, w lesie, dzikie pszczoły robiły w swoich gniazdach smaczny miód, a w stawie, w którym odbijało się całe niebo, żyło dwóch jego najbliższych przyjaciół – pstrąg i karp. Były to zaczarowane ryby – potrafiły mówić nie tylko zwierzęcym, lecz także ludzkim głosem.

    Pajacyk codziennie obchodził dookoła ulubiony staw i rozmawiał ze swoimi przyjaciółmi rybami. Któregoś wiosennego dnia pstrąg i karp zauważyli smutną minę pajacyka.

– Co się stało? – zapytał karp, podkręcając z troską oba wąsiki.

– Dobrze mi tu z Wami, ale tak bardzo chciałbym chociaż raz zobaczyć Morze Bałtyckie, góry i jeziora, zawsze o tym marzyłem – odrzekł, powoli opuszczając głowę Fik-Mik.

    Pstrąg i karp nie umieli od razu doradzić pajacykowi, jak można dotrzeć w góry, nad jeziora i  nad morze, bo to przecież bardzo, bardzo daleko. Myśleli o jego słowach cały dzień, potem drugi, wreszcie trzeciego dnia pstrąg tak rzekł do przyjaciela:

– Nie dotrzesz do tych krain pieszo, nawet gdybyś szedł cały rok. Nie dopłyniesz też rzeką, bo po drodze czekałyby na Ciebie wiry, fale i drapieżne ryby, ale wkrótce nad nasz staw przylecą z południa dzikie gęsi, które wiosną wędrują w stronę Bałtyku. Poprosimy je, żeby Ci pomogły. Pajacyk od razu poweselał i zaczął sobie wyobrażać szum morza, biały piasek, muszelki i złociste bursztyny, wysokie góry i łódki na jeziorach.

    Nie minęło kilka dni, a nad staw przyleciał pierwszy klucz dzikich gęsi, które prowadziła najbardziej doświadczona stara gęś. Gdy tylko wylądowały, pstrąg i karp opowiedzieli im o marzeniach swojego przyjaciela. Gęsi szybko się zgodziły i nazajutrz wystartowały do dalszego lotu już z Fik-Mikiem.

    Pajacyk nie mógł wyjść z podziwu nad widokami, które rozpościerały się przed nim. Trzymając się szyi gęsi, widział, jak za plecami oddalały się wysokie, ośnieżone o tej porze roku Tatry. Z górskich szczytów spadały wodospadami bystre górskie strumienie, niżej łączyły się w rzeczki, te następnie w rzeki, aż w końcu wszystkie wpadały do królowej polskich rzek Wisły. Pajacykowi aż dech zaparło z wrażenia.

-Jakie to wszystko z góry jest piękne! Możemy na chwilkę wylądować, żebym mógł zrobić sobie zdjęcie na tle tego przepięknego krajobrazu?

– Oczywiście! Trzymaj się mocno, podchodzimy do lądowania!- krzyknęła gęś i niczym samolot, wylądowała na górskiej polanie. Pajacyk wyciągnął aparat i zaczął pstrykać zdjęcia. Gdy już wszystkie piękne widoki uwiecznił na fotografii, ruszyli w dalszą drogę.

Kiedy na dobre pożegnali już górski krajobraz, wokół widać było łagodne pagórki. Dalej Wisła zaczęła płynąć po nizinach coraz wolniej, coraz leniwiej. Stawała się coraz szersza, skręcała to w prawo, to w lewo pomiędzy płaskimi jak stół łąkami. Pajacyk nie mógł się nadziwić, że na własne oczy zobaczył, jak zmienił się krajobraz z górskiego, poprzez pagórkowaty, nizinny, aż do Pojezierza Mazurskiego. Pajacyk poprosił gęś, by i tym razem pozwoliła mu uwiecznić piękne widoki, tym razem jezior mazurskich. Pajacyk zobaczył łódki pływające po tafli jeziora. Wędkarzy, którzy z mostków zarzucali wędki i łowili wspaniałe okazy ryb oraz dzieci i rodziców, którzy wygrzewali się na trawce lub też zażywali kąpieli w wodzie.

    Słońce zaczęło się już chylić coraz niżej, trzeba było ruszać dalej. Fik-Mik podczas lotu, nieco zgłodniał. Dobrze, że wziął ze sobą cały kubeczek miodu. Wtem stara gęś, dała reszcie stada sygnał do lądowania. Zaczęło robić się już późno i ciemno.

– Wylądowaliśmy na Wiśle, bardzo blisko morza, do rana do niego dopłyniemy – rzekła gęś przewodniczka. Pajacyk aż zadrżał z wrażenia. Tyle ciekawych miejsc już zobaczył, teraz zostało już tylko jedno.

– Czy to możliwe, że jutro rano zobaczę morze? Zaczął o tym myśleć, ale bujany falami rzeki, wśród miękkich i ciepłych gęsich piór szybko zasnął. Rano obudził go wiatr. Gęsi wysadziły go na piaszczystym brzegu morza. Umówiły się z pajacykiem, że jesienią, gdy będą wracać na południe zabiorą go z powrotem do domu.

    Przez resztę lata Pajacyk wędrował po plażach, wzdłuż Morza Bałtyckiego. Zbierał bursztyny, muszelki, podziwiał statki, rozmawiał z mewami i patrzył, patrzył, patrzył… Chciał zapamiętać jak najwięcej, żeby móc opowiedzieć o wszystkim swoim przyjaciołom – karpiowi i pstrągowi. Był bardzo szczęśliwy – spełnił swoje największe marzenie.  Teraz tylko czekał na nadejście jesieni i przylot gęsi, które zabiorą go do domu i przyjaciół.

Rozmowa na temat treści opowiadania, kierowana pytaniami:

– Czy podobało się Wam opowiadanie?

– Kto jest głównym bohaterem tego opowiadania?

– Gdzie mieszkał Pajacyk?

– Kim byli jego najlepsi przyjaciele?

– Dlaczego Pajacyk był smutny?

– Na jaki pomysł wpadli karp i pstrąg?

– Gdzie wybrał się Fik-Myk razem z gęsiami?

– Co widział, zanim dotarł nad morze?

– Jak Pajacyk spędzał czas nad morzem?

– O jakiej porze roku, Pajacyk zamierzał wrócić do domu?

Piosenka z pokazywaniem „Oto Morze Bałtyckie jest”

Ćwiczenia multimedialne:

https://www.specjalni.pl/2020/06/jak-w-kreatywny-i-atrakcyjny-dla-ucznia.html?fbclid=IwAR0YMXoj2-H68OQJK9zHrky_0xuXLI7qpJMDgJak07vv4da9a8uSBZJmpjo#more

„Morze i plaża” – zabawa plastyczna.

Dzieci malują farbami na dużych arkuszach papieru morze i plażę. Następnie maczają stopy w brązowej farbie i odciskają je na plaży na rysunku.

Na koniec 2 karty pracy.

PozdrawiamyJ

Skip to content